Blog > Komentarze do wpisu
Poznaj Pepa, czyli o książce "Herr Guardiola" słów kilka
"Tiki-taka to gówno. Nienawidzę jej" wyznał w pierwszym roku pracy w Monachium piłkarzom Bayernu Josep Guardiola. Jak 44-letni szkoleniowiec odnalazł się w zupełnie nowej dla niego, niemieckiej rzeczywistości i innym piłkarskim świecie?

Po czterech, pełnych sukcesów sezonach odejście Josepa Guardioli z Dumy Katalonii było nie tylko niespodzianką, ale też końcem pewnej epoki w europejskim futbolu, tak zdominowanym w minionych latach przez ekipę z Barcelony. Czas w roli trenera w klubie, w którym Pep spędził sporą część kariery piłkarskiej, był okresem obfitującym w rewelacyjne wyniki, ale też sporo stresów i problemów. Dlatego urodzony w Santander szkoleniowiec potrzebował czasu, by naładować baterie i dopiero po rocznym rozbracie z pracą trenerską zdecydował się wrócić do gry…

Wybór padł na Monachium, gdzie przygodę z Bayernem (triumfem w Lidze Mistrzów, Bundeslidze i Pucharze Niemiec) zakończył właśnie Jupp Heynckes. Pep trafił więc do klubu, który w tym momencie był na absolutnym szczycie i zmierzyć musiał się z żywą legendą swojego poprzednika. Książka "Herr Guardiola. Projekt Bayern Monachium", która ukazała się w Polsce w 2014 roku nakładem Domu Wydawniczego Rebis, pokazuje z bliska jak wyglądał pierwszy rok pracy Guardioli w Bawarii.

Autor Marti Perernau towarzyszył Pepowi w Monachium niemal na każdym kroku, zgłębiając tajniki pracy znakomitego szkoleniowca, ale też funkcjonowania jednego z największych klubów świata. Szczegółowy opis premierowego roku pracy legendy FC Barcelony w Bayernie Monachium to pasjonujące studium współczesnego futbolu, a zarazem jednego z najciekawszych umysłów trenerskich XXI wieku.

Guardiola 24 godziny na dobę myśli o tym, by jego zespół był coraz lepszy. W pierwszym roku pracy w Monachium wielokrotnie powtarzał: musimy grać lepiej, musimy grać lepiej. Nie jest typowym rzemieślnikiem doprowadzającym do perfekcji pewne schematy. On ciągle wymyśla coś nowego. Książka Perernau doskonale ukazuje proces twórczy i rozwój myśli Pepa, wnikliwie opisując stosowane przez niego pomysły taktyczne i indywidualne podejście do piłkarzy. Z lektury "Herr Guardioli" dowiemy się skąd wziął się pomysł z ofensywnymi obrońcami ustawianymi jako fałszywi pomocnicy, a także czym jest oraz jak grę Bayernu odmieniła koncepcja "doble pivote".

Innowacyjność to chyba słowo, które najlepiej określa styl pracy i kierunek, w którym każdego dnia podąża Pep. Jego metody nie zawsze są konwencjonalne, a w sprawach taktycznych zdarza mu się radzić… jego własnych dzieci, ale efekty często przechodzą najśmielsze oczekiwania, czego dowodem wygranie najszybciej w historii mistrzostwa Niemiec. Opracowanie Perarnau to błyskotliwy i niezwykle dokładny portret człowieka i trenera, ale też organizmu, jaki stanowi profesjonalna drużyna piłkarska.

"Herr Guardiola" to pozycja obowiązkowa nie tylko dla każdego piłkarskiego maniaka (w tym oczywiście fanów tego wyjątkowego szkoleniowca i/lub Bayernu Monachium). Niewątpliwie przeczytać powinien ją każdy szkoleniowiec (zwłaszcza rywalizujący z Pepem w Budeslidze czy Lidze Mistrzów), Książka ta zdradza mnóstwo tajemnic w zakresie taktyki, ale pokazuje też dynamikę pracy Pepa i udowadnia, że każdy sezon (ba, nawet każdy mecz!) pod wodzą tego szkoleniowca, z uwagi na zmiany personalne, ale bardziej nawet przez wzgląd na poszukiwania Guardioli, które ani na moment nie ustają, może być inny.

Potwierdzeniem ciągłego dążenia do futbolowej perfekcji Pepa niech będzie fakt, że trener Bayernu nawet w przerwach swoich meczów znajduje czas, by we własnym gabinecie analizować na bieżąco wydarzenia z 45 minut, które właśnie się zakończyły, a po meczu, niezależnie od wyniku, do późnego wieczoru potrafi analizować taktyczne zawiłości ze swoimi współpracownikami.

Dlatego pozostaje mieć nadzieję, że doczekamy się kontynuacji tej naprawdę wciągającej lektury, zwłaszcza że pod skrzydła Guardioli w 2014 roku trafił przecież Robert Lewandowski, który, mimo początkowych problemów, wkomponował się w usprawnianą od półtora roku machinę Pepa naprawdę nieźle. Z książki "Herr Guardiola" da się zresztą wywnioskować, chociażby na podstawie ciekawych faktów dotyczących transferu "Lewego", że Bayern kapitana reprezentacji na oku miał od dawna i pokłada w nim spore nadzieje. Czy obaj panowie, którzy mistrzostwa Niemiec mogą być już niemal pewni, wspólnie świętować będą międzynarodowe sukcesy?

niedziela, 19 kwietnia 2015, marcinolczyk1986

Polecane wpisy